poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Przedstawiamy: Eric Carle - czarodziej od kolażu

Eric Carle to legenda książki dziecięcej, niesamowity człowiek, fantastyczny artysta. Bardzo łatwo rozpoznać prace Erica Carle - jego twórczość to kolaż - skrawki bibułki, papieru pomalowanego pędzlem, gąbką, albo wręcz palcami. Kreatywność wszak ogranicza tylko nasza wyobraźnia! Wszystkie te barwne skrawki tworzą następnie piękne ilustracje.



Urodził się w Syrakuze, w 1929 roku w rodzinie niemieckich emigrantów. Rysował od dziecka i nigdy mu "nie przeszło". Pytany o inspiracje opowiada o swoim dzieciństwie i wyprawach do lasu z ojcem. To właśnie te wycieczki miały tak wielki wpływ na jego ilustracje - spacery, podczas których ojciec pokazywał małemu Ericowi różne małe zwierzęta i owady żyjące w lesie.  Kontakt z naturą jest nieoceniony, uczy wrażliwości na piękno przyrody i wyostrza zmysł obserwacji.

 
Ilustracja pochodzi z książki "Biedronka"


Eric Carle wraz z rodzicami, wyjechał do Niemiec i tam ukończył prestiżową uczelnię artystyczną w Niemczech - Akademie der bildenden Künste w Sztutgarcie. Jednak wciąż marzył o powrocie do Stanów Zjednoczonych Ameryki, a marzenie to udało mu się zrealizować w 1952 roku.

I to wtedy na dobre rozpoczęła się jego przygoda z książką dla dzieci - wraz z Billem Martinem stworzył swoją pierwszą książkę: "Miś patrzy!", która w tym roku ma swój jubileusz

Miś patrzy!
Niewątpliwie najsłynniejszą książką jest "Bardzo głodna gąsienica", która nawet ma swój Doodle z okazji 40-tej rocznicy wydania. To prawdopodobnie najchętniej czytana książka dla dzieci.


Bardzo łatwo rozpoznać prace Erica Carle - jego twórczość to kolaż - skrawki bibułki, papieru pomalowanego pędzlem, gąbką, albo wręcz palcami. Kreatywność wszak ogranicza tylko nasza wyobraźnia! Wszystkie te barwne skrawki tworzą następnie piękne ilustracje.

Konik morski

Ale same ilustracje to przecież nie wszystko. Książki Erica Carle to również przezroczystości, wycięcia, a nawet dźwięki. Po co to wszystko? Sam Carle mówi, że dla dziecka przjście z domowego zacisza do przedszkola lub szkoły, zawsze jest traumatyczne, gdyż nowe i nieznane rodzi lęk. Dlatego tworzy książki, które łączą naukę i zabawę dając dzieciom radość, żeby przeskok z bezpiecznego i znanego domowego świata w świat obcy i nieznajomy był łatwiejszy.

Miłego czytania!

wtorek, 18 kwietnia 2017

Zapowiedzi: Na wyścigi!


Już w czerwcu!

Jak szybko przemieszcza się jeż? A może motocykl jest wolniejszy od jaskółki? Chcesz wiedzieć? Zapraszamy do zapoznania się z jedną z naszych tegorocznych nowości. Już w czerwcu w Wydawnictwie Tatarak!

Przepiękne, plakatowe wręcz ilustracje w formacie A4, które porównują szybkość różnych zwierząt, ludzi i obiektów. A na dodatek glosariusz, który pokrótce omawia wszystko, co zostało przedstawione na ilustracjach.

Polecamy!

niedziela, 9 kwietnia 2017

Przedstawiamy: Aina Bestard

Przedstawiamy dziś fenomenalną artystkę i wspaniałą osobę - Ainę Bestard!

fot. Michał Popko



Dziękuję bardzo, że zgodziłaś się na wywiad!
Na swojej stronie napisałaś, że pasję rysunku odziedziczyłaś w genach, a Twój dziadek nauczył Cię rysować. Kiedy zdałaś sobie sprawę, że rysowanie to jest właśnie to, co chcesz robić?

Swoją karierę zawodową rozpoczęłam jako projektantka butów, ale w tym czasie związana byłam ze światem ilustracji – współpracowałam z Chispum i innymi wydawnictwami w Hiszpanii. Ale tak naprawdę uświadomiłam sobie, że moje miejsce jest w świecie ilustracji, kiedy zdałam sobie srawę, że w projektowaniu butów najbardziej lubię rysować wzory ich wnętrza i w ogóle rysować buty na papierze... Naprawdę lubię tę część mojej pracy jako projektanta – rysowanie i generowanie obrazów butów.


Co kryje las? Co kryje morze?





Detal i piękno, właśnie tak opisałabym Twoje rysunki. Ale w Twoich książkach nie sam detal jest istotny, to także (a może przede wszystkim) pasja do odkrywania czegoś, co ukryte. Co Cię inspiruje?

Z jednej strony inspiracją est dla mnie dziecięca ciekawość, a celem jest znaleźć prosty sposób, by tę ciekawość pobudzić. Z drugiej strony, inspiracją dla serii książek "Co kryje..?" była zaprzyjaźniona osoba, która pokazała mi sztukę, którą tworzy Carnovsky. Jego tapety zmieniają wzór, dzięki czemu możemy odkryć ukryte obrazy przy zmianie światła w pokoju. Pomyślałam, że to świetny pomysł do wykorzystania w książce dla dzieci.




Wciąż projektujesz, studiowałaś na ESDI, dlaczego zatem zajęłaś się książką dziecięcą?

Jak już wspomniałam pracuję jako projektantka butów, ale moje osobiste zainteresowania światem ilustracji i mój styl niejako same ciągną mnie w stronę książki dziecięcej. I mam wielką frajdę!




Pytałam wcześniej o inspiracje, ale czy jest jakiś artysta, którego podziwiasz najbardziej i dlaczego?

Podobają mi się różne typy sztuki i wielu artystów, ale w moim przypadku najbardziej inspirująca jest sztuka popularna albo ludowa z różnych krajów, na przykład polska sztuka ludowa, wszystkie drewniane figurki czy wycinanki są niesamowicie inspirujące. Na przykład całkiem inne sposoby na przedstawienie drzewa w różnych krajach, a nawet regionach – to bardzo pobudzające twórczo.



Odwiedziłaś w zeszłym roku Targi Książki w Warszawie, mam nadzieję, że w tym roku znowu Cię zobaczymy. Ale Twoje związki z Polską są o wiele bliższe, czy mogłabyś nam o nich opowiedzieć?

Tak, mój związek z Polską trwa już bardzo długo, jako dziecko spędzałam w Polsce wakacje lipcowe razem z rodzicami. Moi rodzice są bardzo związani z Polską. Moja mama jest artystką i wiele lat temu zaczęła współracować z olskimi biennalami sztuki, natomiast mój tata jest antropologiem i bardzo się interesuje pewnymi aspektami polskiej wspólnoty, co więcej, nauczył się świetnie mówić po polsku!



Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Czy mamy się wkrótce spodziewać nowej książki?

Obecnie pracuję nad nowym tytułem "Co kryje ciało?" i oczywiście nad innymi projektami, które mam nadzieję wkrótce się ukażą!



Czy chciałabyś coś dodać, podzielić się z naszymi czytelnikami w Polsce?

Chcę tylko powiedzieć, że czuję się bardzo związana z Polską z powodu mojego dzieciństwa i kocham wasz kraj. Moja mama, podczas naszych wizyt w Polsce, uczy mnie i pokazuje jak podziwiać waszą sztukę ludową i tradycyjne ubiory, a także prace w drewnie, wycinanki i ich graficzne przedstawienia na ścianach drewnianych wiejskich domostw. To wszystko towarzyszy mi w mojej pracy. Polska to dla mnie znaczący odnośnik.



Bardzo dziękuję za poświęcony czas i mam nadzieję do zobaczenia w Polsce!

Dziękuję, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!


poniedziałek, 20 marca 2017

Baaaaaaaardzo głoooooooooodna gąsienica

To chyba najbardziej znana i lubiana książka Erica Carle. Nic dziwnego!

Bardzo głodna gąsienica





Eric Carle kocha przyrodę i miłość do niej przekazuje w swoich książkach. Dzięki przygodom głodnej gąsienicy dziecko poznaje nie tylko cykl rozwoju motyla, ale uczy się jeszcze wielu innych rzeczy. 

Choćby samo zjawisko głodu, nadmiernego zaspokajania tego głodu i konsekwencji towarzyszących przejedzeniu. Bo czasem ta czekolada jest taaaaaaka pyyyyyyyyyyszna, że nie można się powstrzymać, a potem tak jakoś niedobrze i brzuch boli... 


Dziecko poznaje różne rodzaje żywności, może opowiedzieć o tym, co lubi, a za czym nie przepada i dlaczego.

Poznaje kolory i kształty, a także uczy się liczyć. Może z pomocą opiekuna lub samodzielnie zrobić pyszną sałatkę owocową, korzystając z tych samych owoców, które zjadła gąsienica: jednego jabłka, dwóch gruszek, trzech śliwek, czterech truskawek, pięciu pomarańczy i kawałka arbuza.

Ta niewielka książeczka daje wiele możliwości nauki przez zabawę. Dziecko będzie się angażować w wiele aktywności i bez większego wysiłku zapamięta nazwy, kształty oraz kolory. 

A jak zrobić gąsienicę, która się porusza? Potrzebny jest sztywny karton, farba, dziurkacz i sznurek. Z kartonu trzeba wyciąć kilka kółek, które następnie dziecko może pomalować jak mu fantazja dyktuje (bo przecież gąsienice są nie tylko zielone!), a następnie - po wyschnięciu farby - zrobić dziurkaczem po dwa otwory z każdego boku i połączyć je sznurkiem tak, żeby z przodu były supełki, a z tyłu luźniejszy sznurek, co umożliwi gąsienicy poruszanie się i już! Zabawa na 102!



A ponieważ dziś Pierwszy Dzień Wiosny, czyli także Dzień Bardzo Głodnej Gąsienicy, zatem życzymy Naszym Czytelnikom 
Wszystkiego Najsmaczniejszego i cudownej Wiosny!




poniedziałek, 13 marca 2017

Zapowiedzi: My i nasza historia

To nie jest książka z ilustracjami, to nie jest też komiks. To ilustrowana historia świata. Autorzy zabierają nas w podróż, którą rozpoczyna powstanie życia na naszej planecie, 



opisuje dzieje ludzi perwotnych i starożytność,





a także czasy nam bliższe.


Książka stać się może przyczynkiem do ciekawej dyskusji o ludziach i świecie. O historii jako procesie, o ludzkości jako całości i poszczególnych ludziach, którzy żyli, czuli i myśleli - a nie tylko o papierowych sylwetkach i datach. Bo wszak historia nie jest nudna, ona się dzieje cały czas, na naszych oczach, dotyka nas bezpośrednio w każdej chwili - tworzą ją ludzie, tworzymy ją my.

Książka ukaże się na początku kwietnia. Miłej lektury!

środa, 8 lutego 2017

Przedstawiamy: Dennis Wojda

Dennis Wojda, który zilustrował książkę "Sprzedam mamę" Care Santos, fantastyczny rysownik i pełen pasji artysta, zgodził się poświęcić nam chwilę i odpowiedzieć na kilka pytań. 



Urodził się Pan w Szwecji, ale na studia przyjechał Pan do Warszawy. Skąd taki wybór?


Moi rodzice są z Warszawy i po ukończeniu liceum w Sztokholmie postanowiłem tu przyjechać by odnaleźć korzenie. Warszawa wydawała się bardzo egzotyczna wtedy. Początkowo chciałem zdawać do szkoły filmowej w Łodzi ale stanęło na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.



Inspiracje - fascynacje. Każde dziecko rysuje, nie z każdego wyrasta artysta. Co poza zamiłowaniem do rysunku sprawiło, że zajął się Pan rysunkiem zawodowo?


Bardzo trudno mi odpowiedzieć na to pytanie! Nigdy nie dążyłem do tego by rysować zawodowo. To był chyba czysty przypadek! Dziwnymi zbiegami okoliczności często dostaję różne zamowienia na rysunki ale wybieram tylko te, które mi sprawiają frajdę. Ale moim mistrzem jest mój młodszy syn, który jest o wiele lepszym rysownikiem ode mnie. A ma dopiero 7 lat!



Komiks to nie jest łatwe medium. Operuje często skrótem i niedopowiedzeniem (niedorysowaniem?). Jak przebiega praca nad komiksem? Czy całą historię ma Pan od razu gotową, czy raczej powstaje ona na bieżąco?

Zaczynałem swoją przygodę z komiksem jako scenarzysta. Pierwsze zamowienie na scenariusz komiksowy dostałem od Krzystofa Gawronkiewicza z którym dzieliłem sztalugę w pracowni na ASP. Zawsze mialem łatwość do wymyślania historii, bajek, własnych światów i Krzysztof to u mnie dostrzegł. Później posypały się zamówienia od kolejnych rysowników. Moje historie często dojrzewają przez kilka lat nim są gotowe do spisania i przekazania dalej. Samo pisanie jest już procesem konkretnym i ustrukturowanym. Od kilku lat sam też rysuję komiksy ale wtedy moje scenariusze powstają spontanicznie, jak strumień podświadomości.




A skoro już rozmawiamy o komiksie - "366 Kadrów" to komiks o życiu i historii pańskiej rodziny i przyznam, że czyta się go z zapartym tchem. Co Pana skłoniło do podzielenia się z czytelnikami historią rodziny?

Dziękuję! Początkowo nie zamierzałem spisać historii mojej rodziny. Jak wcześniej wspominałem, moje własne komiksy powstają spontanicznie i są dyktowane przez chwilę. Pewnego dnia postanowiłem zrobić blog komiksowy – miał trwać przez 366 dni i codziennie miał powstać jeden obrazek. W pierwszym kadrze narysowalem siebie jako niemowlę w okularach i od tego się zaczęło. W pewnym momencie zgłosiło się do mnie wydawnictwo WAB z propozycją wydania książki (mimo, że historia nie dotarła jeszcze do końca) ale wymagali by komiks był o wiele dłuższy. Powstało aż 566 kadrów i taki był też ostateczny tytuł książki – 566 kadrów.




Jaki jest proces powstania ilustracji do tekstu? Jak wybiera Pan fragmenty, do których powstaje ilustracja?


Czytam tekst i obrazki same mi się nasuwają. Szukam takiego fragmentu w tekście, który dobrze oddaje całą sytuację – jak cytat wizualny. W podobny sposób robi się ilustracje do czasopism.

Zapytam również o warsztat pracy. Jakie narzędzia Pan wykorzystuje najczęściej? Co, poza talentem rzecz jasna, pomaga w budowaniu kariery artystycznej?


Inspirują mnie zdjęcia, które znajduję na flickr'ze albo na instagramie. Rysuję i koloruję w komputerze używając tabletu. To bardzo przyśpiesza pracę. Chyba nie mam cierpliwości do tuszu i do papieru :)




Nowy rok, nowe projekty, nowe plany, marzenia - jake są pańskie plany, projekty i marzenia na ten świeżutki rok?

Głównie skupiam się na pracy zawodowej jako dyrektor artystyczny w wydawnictwie w Sztokholmie. Mam na swojej głowie aż 5 magazynów, ale zawsze znajduję czas na zrobienie ilustracji jak tylko nadarzy się okazja. Marzy mi się też nowy blog komiksowy. Zobaczymy, czy starczy na to czasu!

A może chciałby Pan coś dodać, opowiedzieć naszym czytelnikom?

Myślałem że ubiegły 2016 rok będzie spokojny, ale udało mi się narysować książkę Kumplobook, napisaną wspólnie z Joanną Gorzelińską. Książka ta byla nominowana do nagrody IBBY za grafikę co mnie strasznie ucieszyło – włożyłem całą swoją duszę w ten projekt. Zrobiłem też ilustracje do świetnej książki Sprzedam mamę. To była dla mnie wielka frajda i nowe doświadczenie jako rysownika. Pod koniec roku ukazał się też album komiksowy Mute z rysunkami genialnego Sebastiana Skrobola do moich scenariuszy. Polecam!




Dziękuję bardzo z poświęcony czas! Mam nadzieję, że następnym razem uda się spotkać osobiście :-) I oczywiście czekamy na nowego bloga oraz kolejne ilustracje. Serdecznie pozdrawiam.

Ja również! Pozdawiam serdecznie :) I zapraszam do oglądania moich prac również na instagramie.

wtorek, 10 stycznia 2017

Nowy rok - nowy blog

Książka – papier i farba drukarska. Niby nic szczególnego, a jednak potrafi zamienić nasze życie w wielką przygodę. Jak się zaczyna ta przygoda? Od książeczek z obrazkami, które czytają dla nas rodzice. Kiedy dziecko słucha i ogląda, przenosi się z czytającym rodzicem do nowego świata – świata wyobraźni.

Od 10 lat nasze wydawnictwo publikuje książki dla najmłodszych i trochę starszych czytelników. Ale tak naprawdę, są to książki dla każdego.



Każda wydana przez nas książka to mały klejnot. Magiczne ilustracje, piękne opowieści, przygody i odkrycia. Po prostu zachwyt!

Poznajcie naszych autorów i ilustratorów oraz magiczny świat książek. 

Zapraszamy do lektury :-)